Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Wszystko gra

13-11-2014 Autor: Joanna Forysiak
autor : Fot. UM Szczecin
Budynek nie jest...
Ciekawy efekt daje też...
W filharmonii znajdują...

 

Gmach Filharmonii Szczecińskiej to nowa ikona architektury Szczecina. Dla melomanów miasto stanie się prawdziwą mekką, a nowocześniejszą filharmonią będzie się mogło pochwalić niewiele ośrodków na świecie.

 

Budynek zaprojektowało Estudio Barozzi Veiga z Barcelony, które wygrało międzynarodowy konkurs architektoniczny w 2007 r. To pierwszy projekt tego biura poza Hiszpanią. Architekci twierdzą, że są świadomi, iż budynek wzbudza dyskusje, i podkreślają, że właśnie takie były ich zamierzenia – żeby długo nie dawał o sobie zapomnieć.

Wbrew utartym schematom


Charakterystyczna architektura filharmonii wzbudza emocje. Białe strzeliste bryły tworzą zwarty jednolity budynek ze spiczastymi dachami. To prawdopodobnie pierwszy tak spójny projekt tego typu w Polsce. Formą obiekt nawiązuje do krajobrazu Szczecina i bezpośredniego otoczenia, gdzie budynki o wyraźnych pionowych podziałach mają wielospadkowe dachy, między którymi widać wieże kościołów. Inspiracją dla architektów były neogotyckie masywne bryły budynków ozdobione wieżyczkami, a jednocześnie industrialny krajobraz portu. Skojarzeń jest jednak tyle, ilu oglądających. Mówi się, że to organy, lodowy pałac albo wierzchołek góry lodowej, wykres rytmu, zapis dźwięków w komputerze. Specjaliści chwalą rozmach, oryginalność, podkreślają, że budynek nie jest stereotypowy i konwencjonalny, daleko mu do rozwiązań schematycznych, poprawnych, a przez to… nijakich. Ale są także zdecydowanie mniej pochlebne opinie: garaż, połączone tekturowe pudełka, blaszak z blachy falistej, który nie pasuje do architektury miasta.

Elewację budynku tworzy podwójna szklana membrana na stalowym szkielecie, a transparentne ściany oraz liczne świetliki w dachu doświetlają go światłem dziennym, które w ciągu dnia zmienia jego oblicze z godziny na godzinę. Ciekawy efekt daje też szklana elewacja podświetlona nocą. Choć ten przykład nowoczesnej architektury wywołuje liczne kontrowersje, z pewnością spełnia swoje zadanie – zwraca uwagę na Szczecin, jest punktem orientacji w mieście.

Przestrzeń dla każdego


W nowej siedzibie filharmonia rozpoczęła działalność 5 września 2014 r. Budynek liczy 3 tys. m2 powierzchni, ma cztery naziemne i dwie podziemne kondygnacje, dwie sale koncertowe i ponad 1,1 tys. miejsc na widowni. Obiekt to przestrzeń publiczna otwarta przez cały dzień i dostępna dla odwiedzających. Główne wejście od strony ul. Małopolskiej poprowadzi do reprezentacyjnego holu wejściowego o wysokości trzech kondygnacji wykończonego lakierowanym i polerowanym betonem architektonicznym. Poziom parteru – hol wejściowy, kasy, stoisko z płytami i wydawnictwami muzycznymi, kawiarnia – zachęca do odwiedzin i dłuższego pozostania w gmachu. Na trzecim piętrze przewidziano przestrzeń wystawienniczą umożliwiającą organizowanie wystaw i imprez artystycznych. Dodatkowo w budynku znajdują się dwie kondygnacje podziemne z parkingami na ponad 150 pojazdów.

Nowy gmach filharmonii powstał u zbiegu ulic Małopolskiej i Matejki, w miejscu przedwojennego Konzerthausu, kulturalnego centrum dawnego Szczecina, w którym pierwszy koncert odbył się 130 lat temu. Sąsiaduje z przedwojennym budynkiem policji oraz właśnie budowanym nowym oddziałem Muzeum Narodowego w Szczecinie „Centrum Dialogu Przełomy”. Co ciekawe, inwestycja, która kosztowała prawie 120 mln zł, powstała bez wsparcia Ministerstwa Kultury, o wszystkie fundusze musiało się wystarać miasto.

[...]

Joanna Forysiak


Pełna treść artykułu jest dostępna w papierowym wydaniu pisma.

Zapraszamy do składania zamówień na prenumeratę.


 

« Powrót
Polecamy

______________________________________________________________________________________________________________________________________

Informacje o cookies © 2014 PRESSCOM Sp. z o.o.